lunedì 24 ottobre 2011

Un giorno....ktoregos dnia....

Zakochalam sie w broszkach filcowych, robionych przez moja przyjaciolke Joanne Ziemska Stolarczyk.
To ona pokazala mi jak sie robi kapelusze  z czesanki i zachecila do czytania stron" magiczny filc artystyczny" na goldenline, ktorego sama jest obserwatorka, oraz "craftladies".
Znalazlam tam fantastyczne kobietki robiace cudne rzeczy z czesanki.
No i wzielo mnie....Pierwsze proby.W Material,ktory wydawal mi sie jedwabiem / a nie byl)wfilcowalam roznego rodzaju czesanki.Potem wzielam sie za buty i rekawiczki na podstawie porad wyczytanych na blogachna blogach,no i jakos sie udalo bez wiekszych wpadek.Oto moje "wypociny"...

Mi sono innamorata delle belle spille in feltro,fatte da mia amica Joanna Ziemska Stolarczyk.
Da li o seguito dei blogs delle fantastiche donne che fanno delle belle cose di lana cardata.
Cosi ho iniziato a provare seguendo i consigli delle blogers.Mi sono basata solamente sulla teoria.
Ecco le mie prime prove....Uno scial in nuno feltro

Mitenki , mitens


e le pantofle per stare calda in casa.



3 commenti:

  1. Jak na pierwsze prace, to super!!!!!!!!

    RispondiElimina
  2. Jak dawno Cię nie widziałam.
    Co tam ciekawego u Ciebie? Pewnie już dawno zagościła wiosna.
    Podrówki.

    RispondiElimina
  3. Pozdrawiam. Widzę, że zaglądasz. Mam nadzieję, że lepiej ze zdrowiem.
    Pozdrówki.

    RispondiElimina